Praworządność po niemiecku

1.

Przepis art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej stanowi, że Unia opiera się na wartościach poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego, jak również poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości. Wartości te są wspólne Państwom Członkowskim w społeczeństwie opartym na pluralizmie, niedyskryminacji, tolerancji, sprawiedliwości, solidarności oraz na równości kobiet i mężczyzn.

W rezultacie przyjmuje się, że praworządność jest z jedną z podstawowych zasad czy też wartości konstytuujących Unię Europejską. Innymi słowy, uznaje się, że Unia Europejska nie może istnieć bez poszanowania przez państwa członkowskie praworządności. Co ciekawe, dla niektórych, to właśnie brak poszanowania dla zasady praworządności jest uważany dzisiaj za najistotniejsze zagrożenie dla integracji europejskiej; większe nawet niż eurosceptycy.

Jednocześnie prawo UE nie definiuje pojęcia praworządności, czy też zasady państwa prawa, co zresztą nie jest nic nietypowego i zaskakującego. Zdefiniowania tej zasady, czy wartości, podjęła się w 2014r. Komisja Europejska, czyli „strażniczka Traktatu”, w dokumencie pn: „Komunikat Komisji do Parlamentu Europejskiego i Rady, „Nowe ramy UE na rzecz umocnienia praworządności” (COM/2014/0158 final). Zdaniem Komisji wyrażonym w komunikacie, ochrona praworządności jest wymagana, aby zapewnić, że „wszystkie władze publiczne działają w granicach określonych przez prawo, zgodnie z wartościami  demokracji i  praw podstawowych oraz pod kontrolą niezależnych i bezstronnych sądów.” W dokumencie tym przyznaje się, że dokładna treść zasad i norm wynikających z praworządności może się różnić na poziomie krajowym w zależności od systemu konstytucyjnego każdego państwa członkowskiego. Jednakże orzecznictwo TSUE i ETPCz, a także dokumenty sporządzone przez Radę Europy, oparte w szczególności na wiedzy eksperckiej Komisji Weneckiej, zawierają niepełny wykaz tych zasad, a więc zawierają definicję podstawowego znaczenia praworządności jako wspólnej wartości UE zgodnie z art. 2 TUE. Do wspólnych dla państw członkowskich elementów składających się na zasadę państwa prawnego Komisja zalicza legalność, co oznacza przejrzysty, odpowiedzialny, demokratyczny i pluralistyczny proces uchwalania prawa; pewność prawa; zakaz arbitralności w działaniu władz wykonawczych; niezależne i bezstronne sądy; skuteczną kontrolę sądową, w tym kontrolę poszanowania praw podstawowych; oraz równość wobec prawa.

Jak widać, definicja praworządności w ujęciu Komisji Europejskiej jest po prostu zbiorem kolejnych zasad, których treść nie jest wcale jednoznaczna, i wciąż może być przedmiotem sporu, co do konkretnych sposobów ich realizacji.

2.

Tak właśnie stało się w kontekście sporu pomiędzy Polską a Komisją Europejską. Komisja Europejska przyjęła bowiem, że w Polsce istnieje zagrożenie praworządności o charakterze systemowy, ze względu na odejście – przez Polskę – od zasady bezstronności i niezależności sądów. Stanowisko polskich władz jest zaś takie, że przyjęty w Polsce model powoływania sądów wcale nie narusza ich niezawisłości. Jest to zatem spór o sposób rozumienia zasady prawa, który wręcz zahacza o spór o granice władztwa instytucji unijnych, w szczególności TSUE.

Stowarzyszenie Patria Nostra w Olsztynie ma zaś doświadczenie takie, że nawet w przypadku naruszenia konkretnego przepisu prawa UE, unijne mechanizmy ochrony praworządności zawodzą, jeśli sprawcą naruszenia jest jeden z czołowych Państw Członkowskich.

Mowa tu oczywiście o Niemczech, którego najwyższe organy sądowe kierują się własnym rozumieniem praworządności, w którym interes państwa niemieckiego ma pierwszeństwo przed prawem UE….

Całość referatu autorstwa mec. Szymona Topy poniżej: